16 marca 2012

Królewna Śnieżka - polski zwiastun (wyst. Julia Roberts i Lily Colins)


Byłam, widziałam, mogę polecić. I od razu powiem, że to nie jest kolejna klasyczna ekranizacja baśni braci Grimm, ale jednak jest to całkiem fajnie zrobione. Faktycznie można uznać go za komedie, a dubbing jest zrobiony na poziomi ( teraz nasuwa mi się myśl, że Polacy są lepsi w dubbingu niż w kręceniu filmów, ale zdałam sobie sprawę, że tych dwóch rzeczy nie da się porównać). Poza tym podobało mi się zakończenie, piosenka finałowa, ( sprytnie było to zrobione;p, bo na części ekranu był "finał" filmu, a z prawej części leciały napisy :D ), i podobał mi się (oczywiście) książe Andrew Alcott :D.

15 marca 2012

Spamy na dziś


Sposób na spódnice-całkiem ciekawy pomysł. Jak będzie mi się chciało :D to poszukam pomysł na męską koszule :D
Rysunkowi superheroes -nie wiem dlaczego, ale podoba mi się ten kwejk :p
Małe pieski - to infantylne może trochę, ale małe jest piękne, szczególnie jak jest na takich ładnych zdjęciach
Cadillac - czasami lubię sobie popatrzeć na samochody :D
But z Batmanem - nie wiem co tu jest bardziej przesadzone. Ta wysokość tego buta, czy to że jest tu Batman? :D
Pogromcy mitów - moi ulubieni bohaterowie z discovery. Jeszcze mi się nie znudzili. Może dlatego, że rzadko oglądam telewizje.
Polska i księżyc- ten temat zaczyna być coraz bardziej odgrzewany, ale ten kwejk jeszcze mnie śmieszy. Tylko czy ten temat nigdy się nie zestarzeje, czy jest jak bigos? Im więcej odsmażany tym lepszy?
W Polsce u lekarza -polska rzeczywistość. Pół roku czekać do specjalisty, gdzie w zasadzie powinno się iść w przeciągu kilku dniu, maksymalnie 2-3 tygodni.
Jutro- cała prawda i tylko prawda.
Typ sztuki -tu w zasadzie nie wiem co powiedzieć. Jak zobaczycie to może zrozumiecie dlaczego;p.
Wyliczanka - tu podobał mi się sam pomysł.
Ta grupka kwejków dotyczy kobiet, i częściowej prawdy jakiej można wyczytać między wierszami;p: recepta na smutki; nie wiem o co chodzi ;Natanek prawdę ci powie; kobieta; dziewczyna; zakochani (tu mam pewne obiekcje, ale może diabeł tkwi w szczegółach).
Sergei Larenkov -dawniej i dziś- na koniec zostawiłam najlepszy. Wydaje mi się tak ciekawy, że go wrzuciłam do tej notki :P.

Poza tym, jak to tobie ostatnimi czasy, obejrzałam lekko stronniczych, gdzie link do ich strony jest w pasku po prawej stronie; pierwszy rząd, który mówi o nowościach w kinie ( link też po prawej str) i straciłam trochę czasu w wypełniaczu, tylko nie wiem po co, bo on po paru poziomach robi się irytujący i nudnawy :P.

14 marca 2012

Postanowienia co do bloga?

.... Myśl kłębi się w głowie, kłębi się, kłębi, aż musi się zasupełkować w słowo....
Tym akcentem chciałabym zacząć pisać w jakiś inny sposób mojego bloga. Jednak nie mam pojęcia czy wyjdzie mi to na dobre, czy dotrzymam swojego postanowienia, jak szybko mi się to znudzi i czy to w ogóle ma jakiś sens. Na tą chwile wydaje mi się, że nie ma :D, ale pod wpływem kłębiących się myśli, może jednak spróbuję.
Dzisiejszy pomysł jest taki, żeby pisać codziennie. Tylko ja już wiem, że codziennie, ładnej, w miarę sensowniej notki nie napiszę. Dlatego przyszła mi taka myśl, żeby chociaż wrzucać tu linki do stron, na które danego dnia byłam i w jakiś sposób mi się podobały. I już wiem na dzień dobry, że to może wydawać się dziwne, bo po co prowadzić blog, na którym w zasadzie są spamy? Po co prowadzić blog, jak są inne portale społecznościowe, które umożliwiają szybkie dzielenie się linkami i myślami? Dokładnie nie potrafię tego wytłumaczyć, ale spróbuję. Po pierwsze na blogu czuję się najswobodniej. Wszystkie "moje myśli" są w jednym miejscu, pod którymi nie muszę podpisywać się w jakikolwiek sposób. Ja wiem, że internet daje mi w większości przypadków anonimowość, lecz ja nie potrafię i nie widzę potrzeby korzystania z niej :D. Po drugie pomimo dwudziestoparoletniego stażu na tym świecie (na razie) nie mogę się przekonać całkowicie do mechanizmu Facebooka, na którym jestem od października i to tylko dlatego, że jest tam grupa dotycząca moich studiów. Owszem przeglądam go często, i nawet umieściłam kilka linków na nim, ale gdyby nie ta grupa mogłabym się bez niego obejść i korzystać tylko z bloga :) (To samo dotyczy się innych portali społecznościowych, takich jak Twitter czy już dawno nie modna nk ;P . Nie było mnie tam, nie mam, i nie wiedzę potrzeby tam być). Po trzecie. Ja w zasadzie wiem, że większość tych notek jest czytana tylko przez garstkę ludzi, którzy mnie znają, ale jednak czuję się swobodniej tu niż na fb. Czuję, że mogę pozwolić sobie na więcej. Moja podświadomość mówi mi, że tu mogę się rozpisać, bo blog działa na trochę innych zasadach. Po czwarte, to mi uciekło więc przejdę do dalszych spraw.
W związku z próbą zmiany sposobu pisania chciałam zmienić tytuł bloga, który mógłby być bardziej adekwatny. Nie wyszło to zbyt pięknie, ale chwilowo musi taki pozostać. Poza tym jak widać, chwilowo postanowiłam również zacząć używać wielkich liter :D.
Co do treści umieszczanych na blogu, to może być różnie. Na dzień dzisiejszy uznałam, że nawet jeśli będą tu same bzdury, spamy i nic nie wnoszące wiadomości to nic się nie dzieje, bo w internecie jest tego pełno. Nawet jeśli miałby być nużący, infantylny i strasznie bez sensu to i tak jest to tylko blog jeden z wielu, a czytelnik zawsze może nie chcieć tego czytać lub nie kończyć czytania. Ludzie, którzy należą do świata medialnego wypisują różne pierdoły, z których potem media mają pożywkę, to dlaczego ja nie mogłabym sobie pozwolić na taką przyjemność :D ? Co prawda o niczym szczególnym nie będę tu pisać, bo nie mam swojej pasji o której mogłabym rozprawiać godzinami, ale zawsze mogę napisać coś co w danej chwili mnie "zainteresowało". I dlatego, w związku ze zmianami mogą pojawić się nowe etykietki (stare chyba nie znikną).
The end w tym temacie, reszta wyjdzie w praniu :)

4 marca 2012

Miau Miau Miau (Duetto buffo di due gatti - G. A. Rossini)


znalazłam w komentarzach lekko stronniczych. po obejrzeniu stwierdzam jedno: genialne.

3 marca 2012

ech ;p... zmienianie szablonu na blogu coś dzisiaj nie należy do przyjemnych rzeczy. "męczę" się z tym już chyba z pięć godzin, a jakoś nie jestem zadowolona z rezultatu. i za bardzo nie mam się kogo zapytać co o tym myśli :P. może ty mi powiesz czy może być?
pewna osoba przesłałam mi podcast "lekko stronniczy" na youtube. na początku mnie nie zachwycili, ale z braku większego pomysłu jakby tu "stracić" trochę czasu, zaczęłam oglądać włodka i karola od pierwszego odcinka. i tym sposobem, w ciągu ponad tygodnia obejrzałam 120 odc. przy pierwszych (12-19) po prostu płakałam ze śmiechu. nie wiem czy mi się znudzą : ), ale jak na razie ich oglądam ; ), "polubiłam" lekko stronniczych na fb i tak od kilku dni zastanawiam się, czy u mnie na blogu : D dałoby rade coś zmienić. tzn. ja po pierwsze pod żadnym pozorem nie zamierzam prowadzić widebloga, a po drugie "upodabniać" się do kogokolwiek ; P. po prostu zastanawiam się czy "dam radę wprowadzić coś co byłoby fajne". coś co sprawiałoby mi "przyjemność" umieszczania tego na blogu i nie było zbyt kiczowate i tandetne. coś co wyróżniałoby ten blog chociaż troszeczkę : D i zachęciło mnie ; P do trochę "kreatywnego" myślenia. ale zobaczymy. na razie zastanawiam się na tym czy dałoby radę zrobić "serie" ciekawych zdjęć, i czy od czasu do czasu nie napisać jakiegoś powiedzonka, które mi się podoba : ) . pożyjemy zobaczymy, w każdym bądź razie byłoby to lepsze od tracenia czasu na mało produktywnym  przeglądaniu stron, które nie wiele wnoszą do mojego życia. : D.

Wejście smoka. Trailer


dawno nie byłam w teatrze. może by się tak wybrać? np. na to, czyli na wejście smoka. trailer.