I znowu się zagapiłam, a miała napisać wcześniej :P, dlatego dzisiaj znowu będą tylko spamy i to tylko raczej nie wszystkie, które chciałabym tu wrzucić:P
Na początek dobry patent, ale akurat tutaj chodzi o matematykę, która mnie zaskoczyła. Oraz brakuca złotówka, niby wszystko logiczne i w zasadzie wydaje się proste, ale nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie;p.
Dziwna jest trochę ta historia o psie, ale jednak również trąca humorem, i pytaniem co jaranie robi z człowiekiem. I na koniec tego tematu dwa kwejki o życiu: siedzenie w łazience i club.
Przypomniało mi się, że mam w zapisanych zakładkach fajne strony: sukienki i inspiracje powiedzmy detaliczne, na których dawno nie byłam a są na nich fajne zdjęcia.
Poza tym większość dzisiejszego czasu spędziłam na wędrowaniu po mieście z Katarzynką i na przeglądaniu stron z aparatami cyfrowymi i filmików o fotografii. Oczywiście nie obyło się bez obejrzenia lekko stronniczych, przeczytaniu nowej notki na innym blogu;p i przejrzeniu jakie to dzisiaj zafundował nam głupoty plotek:P, gdzie pamiętam tylko, że było coś o tym kto komu pomógł zrobić karierę, i że Doda cieszy się zakupionym mieszkaniem w LA. No i z przykrością stwierdzam, że nie mogłam obejrzeć nowego odcinak Reguły gry ;P, za to wczoraj do pierwszej w nocy oglądałam Ja to mam szczęście.
23 marca 2012
22 marca 2012
humor na dziś
Alane- po polsku -przy przeglądaniu piosenek, przypomniało mi się, że coś takiego jest, jednak jak ktoś nie chce obie psuć uroku piosenki to radze nie oglądać : D
Batmanowe paznokcie -ciekawy pomysł, tylko czy aby na pewno jest to poręczne : P .
Obrazek - nie wiem czemu, ale mi się podoba : )
Dziwne buty -chyba tylko dla celebrytów i to tych stawiających na awangardę.
Wyburzany most -łoooo jakie fajne fajerwerki ^^
Kot - ja wiem, że koty potrafią wejść wszędzie ale ten to chyba przesadził!
Archaic cars -samochodziki :))
Szafa,tramwaj i nieporozumienie -czytając już sam początek można domyślić jak się skończy, a jednak mnie to bawi;P
Wiosna -druga część do tego co już tu pisałam;p
BEST DNB BEATBOX i SKRILLEX BEATBOX (DUBSTEP) - za bardzo nie jestem fanką dubstepu, a jak ten gość tak gra w domu to co on by stworzył w bardziej profesjonalnym studio? (znalazłam przez przypadek:P)
A propo jeszcze dowcipów przypomniało mi się, że czytałam jeszcze dwa: żona i zegar z kukułką .
Kuba Wojewódzki odcinki 169 -fajny, w zasadzie tak samo fajny jak poprzedni (168);P.
A na koniec filmik. Stary ale jary.
PS. Noga już mniej boli :P. Okazało się, że jednak mam jakiś żel nadający się do nadwyrężonych mięśni:)
Batmanowe paznokcie -ciekawy pomysł, tylko czy aby na pewno jest to poręczne : P .
Obrazek - nie wiem czemu, ale mi się podoba : )
Dziwne buty -chyba tylko dla celebrytów i to tych stawiających na awangardę.
Wyburzany most -łoooo jakie fajne fajerwerki ^^
Kot - ja wiem, że koty potrafią wejść wszędzie ale ten to chyba przesadził!
Archaic cars -samochodziki :))
Szafa,tramwaj i nieporozumienie -czytając już sam początek można domyślić jak się skończy, a jednak mnie to bawi;P
Wiosna -druga część do tego co już tu pisałam;p
BEST DNB BEATBOX i SKRILLEX BEATBOX (DUBSTEP) - za bardzo nie jestem fanką dubstepu, a jak ten gość tak gra w domu to co on by stworzył w bardziej profesjonalnym studio? (znalazłam przez przypadek:P)
A propo jeszcze dowcipów przypomniało mi się, że czytałam jeszcze dwa: żona i zegar z kukułką .
Kuba Wojewódzki odcinki 169 -fajny, w zasadzie tak samo fajny jak poprzedni (168);P.
A na koniec filmik. Stary ale jary.
PS. Noga już mniej boli :P. Okazało się, że jednak mam jakiś żel nadający się do nadwyrężonych mięśni:)
21 marca 2012
Auć ;p
Wczorajsza notka jakoś nie bardzo wypaliła;p. Niby była, ale jakaś taka ni jaka;p. Aaa w zasadzie większość takich jest :D, ale może dzisiaj uda mi się coś porządniejszego sklecić :D.
Na początek będzie tak zwany maruder czyli : Kurna skręciłam rano tak kostkę, że cały dzień mnie boli. I jak to życiowe kalectwo nie mam chyba nic czym mogłabym to posmarować. Na szczęście oprócz małej opuchlizny nie mam siniaka i jeszcze jako tako mogę chodzić. Ale jak jutro będzie mnie bolało to się buntuje i nie idę na ćwiczenia ( na których i tak teoretycznie nie muszę chodzić, bo wykładowcy to wsjo ryba, tzn nie robi listy :P) i na wykład ( na którym może niestety być lista, ale jak na niej nie będę to może nic się nie stanie). Aaa przypomniało mi się, jutro nie mam ćwiczeń, więc o jeden problem mniej : D.
Co poza tym? Jakoś się kręci : ).
Wczoraj o tym nie rozpisywałam się, ale na tvn player oglądałam Magiel towarzyski i Reguły gry. Oba mogę polecić.
Magiel towarzyski to program o kolorowej prasie, gdzie Karolina Korwin-Piotrowska i Tomasz Kin komentują zarazem zdjęcia, wypowiedzi i zachowanie ludzi z polskiego szoubizu. Dosyć ciekawie to robią, tylko nie wiem czy ta nowa ramówka jest lepsza. Co prawda to pierwszy odcinek z nowym tłem, ale odczuwam, hmmm, tęsknotę? za tym bardziej stonowanym, za tym starym.
Reguły gry to ku mojej uciesz fajny polski serial, gdzie oglądając dostępne odcinki płakałam ze śmiechu. I co dla mnie ważne śmieszne teksy są bardziej inteligentne niż idiotyczne. Na oficjalnej stronie można przeczytać takie dwa trafne zdania o serialu : "Perypetie głównych bohaterów obfitują w szereg zabawnych, ale równocześnie kłopotliwych sytuacji. Jedno jest pewnie nie należy traktować życia zbyt poważnie." Naprawdę polecam : ).
Na początek będzie tak zwany maruder czyli : Kurna skręciłam rano tak kostkę, że cały dzień mnie boli. I jak to życiowe kalectwo nie mam chyba nic czym mogłabym to posmarować. Na szczęście oprócz małej opuchlizny nie mam siniaka i jeszcze jako tako mogę chodzić. Ale jak jutro będzie mnie bolało to się buntuje i nie idę na ćwiczenia ( na których i tak teoretycznie nie muszę chodzić, bo wykładowcy to wsjo ryba, tzn nie robi listy :P) i na wykład ( na którym może niestety być lista, ale jak na niej nie będę to może nic się nie stanie). Aaa przypomniało mi się, jutro nie mam ćwiczeń, więc o jeden problem mniej : D.
Co poza tym? Jakoś się kręci : ).
Wczoraj o tym nie rozpisywałam się, ale na tvn player oglądałam Magiel towarzyski i Reguły gry. Oba mogę polecić.
Magiel towarzyski to program o kolorowej prasie, gdzie Karolina Korwin-Piotrowska i Tomasz Kin komentują zarazem zdjęcia, wypowiedzi i zachowanie ludzi z polskiego szoubizu. Dosyć ciekawie to robią, tylko nie wiem czy ta nowa ramówka jest lepsza. Co prawda to pierwszy odcinek z nowym tłem, ale odczuwam, hmmm, tęsknotę? za tym bardziej stonowanym, za tym starym.
Reguły gry to ku mojej uciesz fajny polski serial, gdzie oglądając dostępne odcinki płakałam ze śmiechu. I co dla mnie ważne śmieszne teksy są bardziej inteligentne niż idiotyczne. Na oficjalnej stronie można przeczytać takie dwa trafne zdania o serialu : "Perypetie głównych bohaterów obfitują w szereg zabawnych, ale równocześnie kłopotliwych sytuacji. Jedno jest pewnie nie należy traktować życia zbyt poważnie." Naprawdę polecam : ).
20 marca 2012
Buuu
Buuu... Zagapiłam się w serial "Reguły gry" w "Magiel towarzyski" i inne pierdółki (jak to Iwona mówi:D) i dlatego jutro może napiszę o czymś z dzisiaj. Ale w związku z tym, że trzeba się cieszyć drobiazgami, napiszę jedną rzecz, bo potem nawet o tym zapomnę :D. Mianowicie, stojąc dzisiaj dosyć długo na przystanku, miałam radochę gdy udało mi się przesiąść z jednego autobusu do drugiego : D. W czym tkwi mały haczyk? Oba autobusy przyjechały jednocześnie na ten przystanek, na którym czekałam. Jeden był mały i zatłoczony, drugi większy i przez to luźniejszy. Wsiadałam do większego. Oba były przyśpieszone (czyli nie zatrzymywały się na wszystkich przystankach) i miały tylko dwa wspólne przystanki, ten na którym wsiadałam i trzeci z kolei przystanek (za razem dla jednego jak i drugiego :P). No i ten układ przystanków i świateł pozwolił mi się przesiąść na tym trzecim przystanku do tego mniejszego, już mniej zatłoczonego ;P. Jeeeee..... ;P ( Tak, wiem, to dziecinne, ale wywołało u mnie radość;P).
19 marca 2012
To co najprostsze -jeden z tych demotywatorów głoszący prawdę życiową :p
Skarpetkowy miś -ciekawy pomysł, nawet jeśli wyjdzie taki jak ten niżej, a nie ten który powinien wyjść :D
Oscar Wilde -nie miałabym nic przeciwko temu, tylko nie wiem czy byłabym tą kobietą :D
Vintage cars -koleje samochodziki : ))
Gifbin -ciekawa animacja :P
Serce -stare ale jare, czyli kolejna prawda o miłości
Fail napad - pamiętaj, jak napadasz na kogoś z bonią, trzymaj ją tak żeby ci nie wypadała :D
Istota myśląca -faktycznie jak się popatrzy na co poniektórych, to można odnieść takie wrażenia
Rzyganie tęczą -w zasadzie nie mam tego problemu, ale mogę się z tym zgodzić;p , bo łatwiej słucha się "narzekania" i "normalnych relacji" niż "cukierkowych opowieści"
Łeb na karku -ciekawa historyjka, nawet jeśli nie jest prawdziwa ;p
Wypadek -jak on to zrobił??
Musebus -powiem tak, lubię jeździ/chodzić ze słuchawkami w uszach, ale jechałam ostatnio tramwajem i cieszyłam się, że mogę pogłośnić tak muzykę, żeby nie słuchać chamskiej rozmowy przez telefon.
Internet - Oooooo tak!! :D Ile to można byłoby zrobić, gdyby nie było internetu i braku chęci :D
Gwiazdor Discovery Channel wyrzucony z pracy -jakoś mnie to baaardzo nie dziwi, a przecież od dawna mówi się, że to taki pic na wodę fotomontaż.
No i po ładnej pogodzie. Czuję się jakbym sama ją sobie "sprezentowała" :P, ale cóż, nasz klimat, jest chyba jak bardzo zmienna kobieta. Dobrze, że w tym roku zrobiła mi super prezent i miałam fantastyczną pogodę w urodziny. Resztę jakoś przeboleję, tylko tym razem na wszelki wypadek wezmę szalik, bo dzisiaj nie wzięłam i troszeczkę zmarzłam :P.
Skarpetkowy miś -ciekawy pomysł, nawet jeśli wyjdzie taki jak ten niżej, a nie ten który powinien wyjść :D
Oscar Wilde -nie miałabym nic przeciwko temu, tylko nie wiem czy byłabym tą kobietą :D
Vintage cars -koleje samochodziki : ))
Gifbin -ciekawa animacja :P
Serce -stare ale jare, czyli kolejna prawda o miłości
Fail napad - pamiętaj, jak napadasz na kogoś z bonią, trzymaj ją tak żeby ci nie wypadała :D
Istota myśląca -faktycznie jak się popatrzy na co poniektórych, to można odnieść takie wrażenia
Rzyganie tęczą -w zasadzie nie mam tego problemu, ale mogę się z tym zgodzić;p , bo łatwiej słucha się "narzekania" i "normalnych relacji" niż "cukierkowych opowieści"
Łeb na karku -ciekawa historyjka, nawet jeśli nie jest prawdziwa ;p
Wypadek -jak on to zrobił??
Musebus -powiem tak, lubię jeździ/chodzić ze słuchawkami w uszach, ale jechałam ostatnio tramwajem i cieszyłam się, że mogę pogłośnić tak muzykę, żeby nie słuchać chamskiej rozmowy przez telefon.
Internet - Oooooo tak!! :D Ile to można byłoby zrobić, gdyby nie było internetu i braku chęci :D
Gwiazdor Discovery Channel wyrzucony z pracy -jakoś mnie to baaardzo nie dziwi, a przecież od dawna mówi się, że to taki pic na wodę fotomontaż.
No i po ładnej pogodzie. Czuję się jakbym sama ją sobie "sprezentowała" :P, ale cóż, nasz klimat, jest chyba jak bardzo zmienna kobieta. Dobrze, że w tym roku zrobiła mi super prezent i miałam fantastyczną pogodę w urodziny. Resztę jakoś przeboleję, tylko tym razem na wszelki wypadek wezmę szalik, bo dzisiaj nie wzięłam i troszeczkę zmarzłam :P.
18 marca 2012

I pomyśleć, że nie cały tydzień temu było szaro, chłodno i dosyć mokro. A na ryku w Krakowie prawie żywej duszy nie było.
A dzisiaj? Bez kurtki, bez czapli. W wiosennych bytach, w sukience, z torbą na ramieniu.
Na rynku pełno ludzi i tych przejazdem i tych stąd. Stoliki przy restauracjach prawie wszystkie zajęte, pan Andrzej z żoną i znajomymi w restauracji niedaleko Piwnicy pod baranami, wycieczki zorganizowane drepczące za przewodnikiem, i maraton po zawał wzdłuż Wisły. Żyć nie umierać. Niestety sielankowa niedziela już się skończyła. Jutro ukochany poniedziałek, i ukochane przedmioty na uczelni, i jeszcze bardziej utęskniona kartkówka z teorii ekonometrii dynamicznej i finansowej : )
17 marca 2012
Dwudziesty trzeci 17 marca.
Na temat wiosny miałam napisać trochę inną notkę, ale nie wyszło;p. Nie szkodzi, będzie trochę inna.Jak każdy zauważył, dzisiaj wiosna weszła pełną gębą. Słońce tak ładnie świeciło, że równie dobrze można było chodzić bez kurtki, co o po przednim dniu nie powiedziałabym tego :D . I dobrze, przynajmniej ten dzień mogę uznać za naprawdę udany. Był o wiele lepszy niż w zeszłym roku. I co więcej spędziłam go bardzo fajnie z mamą :D. "Zwiedziłyśmy" chyba wszystko co można było. Tzn tak, mamę rano wysłałam do fryzjera potem do dentysty. Następnie, pospacerowałyśmy po mieście, zjadłyśmy obiad, zwiedziłyśmy dom Matejki, poszłyśmy na piwo, pochodziłyśmy po galeriach, wypiłyśmy kawę (i na sam koniec, po wróceniu do domu jeszcze zdążyłam zrobić pranie :P). Na reszcie kupiłam to co mi brakowało :D, i sprawdziłam House of beer. Jak na razie podoba mi się to miejsce :). Jak sama nazwa wskazuje "dom piwa" daje możliwość spróbowania innego piwa niż to które mamy na co dzień w sklepie. I tak np. spróbowałyśmy piwa malinowego i słodszego niż są zwykłe piwa, czyli miodowego. Stwierdziłyśmy, że mogli by oferować też mniejsze piwa, bo półlitrowe dla takich moczymordek jak my jest po prostu za duże :D.
źródło obrazka :D
Subskrybuj:
Posty (Atom)

